Jest 10 listopada br., 130 rocznica urodzin Zofii Nałkowskiej — polskiej pisarki, znanej głównie z klasycznej już literatury, jak powieść „Granica” i zbiór opowiadań „Medaliony”. Niewątpliwie — są to dzieła ważne, ale oprócz tego Zofia Nałkowska była posłanką, publicystką i działaczką. Dlaczego więc o Nałkowskiej tutaj? Bo poruszała ważną kwestię nierówności płci w erotyce. A tam, gdzie erotyka — tam i emocje. Nałkowska potrafiła drążyć w psychice…

Świat dzieli się na smutną szlachetność i rozkoszny brud. Kobiety mają do wyboru tylko jedno lub drugie, mężczyznom wolno swobodnie przechodzić od jednego do drugiego. Tylko to. I to jest rzecz, której nie mogę znieść jak największej niesprawiedliwości. — pisała w Dziennikach z lat 1899–1905 (wyd. 1975, s. 23–24).

Takie spojrzenie na osobność płci funkcjonuje do teraz. „Charaktery” — magazyn psychologiczny z sierpnia br. zawarł tekst „Ona i on w pułapce seksu”, gdzie ona to zdzira, on — macho, bo tak czują, kiedy mówią o swoim bogatym oddawaniu się. Nałkowska tego tekstu nie czytała, ale już w 1900 roku pytała w kontekście kobiet: Dlaczego — wypada dekoltować się, byle „nie za bardzo”, flirtować — w granicach przyzwoitości? Dlaczego można całować, a nie można się oddać, choć różnica polega tylko na stopniu? (wyd. 1975., s. 116).

Bo kobieta jest zwyczajowo ograniczana a mężczyzna zwyczajowo może więcej. Zaznaczam — zwyczajowo, czyli w oczach ogólnej opinii. Kiedy Ona przekracza granicę zwyczaju, puszcza się liny, zrywa sznurki i przybiera brudne imię, On nie przekracza tej granicy, bo dla Niego… granica nie istnieje. Ale ten, kto nie ma granic, nie ma także terytorium. Błądzi, gdzie dusza zapragnie, jednak nie ma swojej prywatnej przestrzeni. Jakby wszystko było publiczne. Może dlatego kobieta jest wiecznie utożsamiana z tajemnicą i wstydem a mężczyzna? Jemu wolno wszystko. Taki mamy zwyczaj. Opinia i ocena przyczepiają łatki, zgodnie z którymi frywolny mężczyzna jest super, a kobieta — już nie. Kobieta jest wtedy puszczalska.

A przecież w obu przypadkach chodzi o to samo — w skrócie: o endorfiny i wolność wyboru bez obciążeń. .

Niby dużo się zmieniło a jednak wciąż niewiele. Jak powiedziała Zofia — „Chcemy całego życia”.

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>